Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkam. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 czerwca 2017

przygoda w uk. dom

po kilku miesiącach angielskie kąty wreszcie oswojone. 
nigdy ostatecznie, ale  możemy powiedzieć, że tu jest teraz nasz dom. 
pochwała polskiego rękodzieła, plakatu i szwedzkiego sklepu.
a trafił nam się dom prawie idealny. świetna baza: białe ściany, grafitowe wykładziny, znośne zdobienia, proste w formie lampy, kompletne łazienki, kremowo-popielata kuchnia. urządzony bardziej po europejsku niż angielsku. i  zdążyłam się już przyzwyczaić do ścian całych w lustrach, tapet, malowanych kwadratów (?), zasłon i rolet przymocowanych na stałe...  
 dom jest już  prawie taki nasz. ale i tak tęsknimy za Polską i za polskim domem....

środa, 28 grudnia 2016

świąteczne kadry.

angielski dom ubrany w polskie rękodzieło, wybiórcze angielskie dodatki i cudne wytwory moich dzieci. wypełniony zapachem polskiej kapusty, barszczu i śledzika . na półmiskach  tradycyjne polskie dania i tradycyjne angielskie (!) . pod choinką wyczekane lub zupełnie niespodziewane prezenty. przy stole jak zawsze nasze mamy.
 a w sercu wdzięczność, że to kolejne święta razem.



bez śniegu. i pierwsze bez karpia. z cudem zdobytą choinką. z polko angielskim mixem na stole.  ale to były cudowne święta. spokojne. i rodzinne. bez pośpiechu. bez poganiania. bez telewizora. i choć nasze mamy spędziły je razem z nami w UK, to jednak brakowało nam całej reszty najbliższych. następne święta już tylko w Polsce.

czwartek, 28 kwietnia 2016

baaardzo duże zmiany życiowe

dobrze nam w Polsce. to jest mój kraj, moje miasto, moje miejsce na świecie.
ale nadarza się okazja na .... przygodę.
starszak właśnie kończy szóstą klasę, czeka go więc i tak zmiana szkoły. chcemy dać mu szansę poznania innego kraju, innej kultury, nauczenia się języka ...  mój osobisty najlepszy mąż i tak pracuje w systemie: kilka dni w Pl, kilka dni zagranicą, weekendy z nami. ja kończę urlop wychowawczy i sama nie wiem co dalej..
więc w naszym życiu rodzinnym zmieni się tak naprawdę tylko adres.
latem zamierzamy przeprowadzić się do Anglii.  na ROK !


tak więc czeka mnie też urządzanie nowego miejsca !!! obiecuję szczegółową fotorelację.
a na razie trzymajcie kciuki za powodzenie w szukaniu domu ... bez grzyba, z salonem szerszym niż 2,5  metra, kaloryferem  w każdym pokoju i otwieranymi oknami. a to może nie być łatwe...



środa, 20 kwietnia 2016

wiosna.

dziękuję Wam  za wszystkie miłe słowa pod ostatnim postem. macie rację, przyznaję się bez bicia, ja zdecydowanie gorzej znoszę rozstanie niż sam przedszkolak. Leon uwielbia swoje przedszkole i z radością codziennie wstaje i w podskokach biegnie do swojej cioci i nowych kolegów.
niestety doświadczamy uroków nowej sytuacji... i tak od kilku już tygodni zmagamy się z różnymi wirusami.
dlatego też wiosnę oglądamy tylko przez szyby okien. i choć pogoda w poznaniu bywa kapryśna, to cieszą mnie ogromnie te krótkie chwile słońca, dłuższe  dni i pierwsze kwiaty w ogródku.
a i w domu staram się wprowadzić trochę wiosny. 

niektóre dekoracje świąteczne jeszcze cieszą nasze oko. Leon zbyt się do nich przywiazał. i tak  jacek jajko i pani jajkowa stroszą już kolejne wcielenia swoich fryzur. a kolorowe jajeczka to dzieło małych rączek, robią więc za dekorację sentymentalną, hihihi
z niecierpliwością czekam aż choróbska odpuszczą i będziemy mogli wreszcie pełną piersią poczuć  wiosnę!! 
słońca, słońca, więcej słońca życzę wam i sobie!

środa, 2 grudnia 2015

kalendarz adwentowy

tegoroczny równie prosty w wykonaniu, jak poprzednie. tym razem zrobiłam go z pudełek po zapałkach. zawiera głównie małe gumy mamba,  wskazówki kierujące po większe gabarytowo drobiazgi oraz proste zadania. pewnie, że jako ambitna mama chciałabym wypełnić go głównie zadaniami. ale patrzę na to realistycznie. ja nie mam wystarczająco czasu, by codziennie z dziećmi wieczorami realizować się kreatywnie. po drugie starszak przygotowuje się do egzaminu szóstoklasisty i ma dni po sufit wypełnione nauką. no i Leon ...  mały destruktor.  mogłoby mi nie starczyć cierpliwości do codziennej walki z materią. tak więc zadania są proste i czytelne (mam nadzieję) dla obu chłopaków : wskazałam im dzień przytulania, dzień uśmiechu, dzień tworzenia kartek świątecznych, dzień lenia.
 a i tak największą radość sprawia ta chwila przed... otwarciem pudełeczka. po prostu niespodzianka!

niedziela, 22 listopada 2015

plakatowelove

polski plakat zawsze zdobił ściany w naszym domu. Horowitz. Olbiński. Grupa Twożywo. Kaja.
dzisiaj jest lekko, kolorowo, trochę z przymrużeniem oka.

NIOSKA

czwartek, 5 listopada 2015

funkcjonalność w kuchni. co zrobiłam dobrze, a co źle.

obecna kuchnia to moja kolejna, którą miałam okazję urządzać, więc dobrze wiedziałam na czym mi zależy najbardziej. oczywiście pewne ograniczenia wprowadził deweloper , a pozostałe niewygórowany  jednak budżet.
kuchnię zaprojektowałam zachowując trójkąt roboczy: lodówka, strefa przyrządzania, zlewozmywak, blat do pracy, strefa gotowania i pieczenia.

piątek, 30 października 2015

serce domu. prawie jadalnia.

najważniejszym meblem w naszym domu jest stół.  przy nim spędzamy najwięcej czasu. wspólnie.
to centrum naszego wszechświata.

nasz najważniejszy mebel w domu przede wszystkim miał być szeroki (żadne klasyczne 60 cm) i mieć możliwość rozłożenia. miał być prosty w swej formie i biały.
siedem lat temu niewiele firm oferowało białe stoły.  a te dostępne przerażały  nas swoją ceną.
kupiliśmy go ostatecznie w Ikea. wybraliśmy model Bjursta. stół na co dzień służy nam w rozmiarze 175 na 95 cm (!). a  można go rozłożyć nawet do 260 cm.

czwartek, 15 października 2015

urodzinowelove. dwunaste.

gdy wieczorem, przed zaśnięciem, ON dziękuje mi za piękny dzień, jestem szczęśliwa. 
bo on jest szczęśliwy. mój najwspanialszy cud. dwunastoletni.
dziękuję ci synku, za każdy dzień. bo każdy dzień z tobą jest najpiękniejszy.

poniedziałek, 5 października 2015

zagłówek. proste DIY.

zagłówek z założenia miał być miękki, łatwy do zdjęcia i przeprania (wiadomo kurz), no i niedrogi.
a więc :płaskie poduszki (Ikea), rzep z rolki (pasmanteria), klej.  
sprawdza się rewelacyjnie.

środa, 2 września 2015

pokój dziecięcy. bawialnia leona.

tu leon zaczyna i kończy dzień. kącik z jego ulubionymi zabawkami i książeczkami.
w naszych ulubionych kolorach. upstrzony tysiącem innych.

czwartek, 30 lipca 2015

pokój dziecięcy. czy można zachować umiar?

ja nie umiem zachować umiaru. szczególnie w pokoju dziecięcym.
ani w ilości zabawek, ani dekoracji, ani kolorów.
a to moje ulubione "grzechy":

wtorek, 21 lipca 2015

przedpokój. dylematy pędzlowe. i prezenty od śnieżki.

otwieramy drzwi. zrzucamy odzienie, obuwie. zamykamy drzwi.
nie dorabiam sobie ideologii typu przedpokój pozostaje wizytówką domu. bo można by pomyśleć, że mieszka u mnie  nawet kilka osób, sądząc po liczbie rozrzuconych bluz, kurtek, plecaków, plecaczków,  a przede wszystkim butów!! hihi. 
jednak, gdy uda mi się tu ogarnąć, bardzo lubię swój przedpokój.

 

środa, 15 lipca 2015

mój ulubiony kolor. po prostu niebieski.

od kilku lat ogólna wizja naszego mieszkania niespecjalnie się zmienia. od kilku mieszkań wstecz właściwie.
biała baza.  plus kolorowe dodatki. bardzo kolorowe.
czasem mam potrzebę uspokojenia przestrzeni i wtedy trochę wyciszam kolory.
ale jedna barwa u mnie przeważa. niebieski.
 w każdym odcieniu. najczęściej w błękicie i turkusie.

poniedziałek, 29 czerwca 2015

post zapomniany . kuchnia moja ulubiona . przed zmianami.

zakurzony pościk sprzed pół roku. ale jakoś żal mi go skasować. to pokażę. 
taka zbieranina różnych odsłon mojej kuchni.
oto kuchnia moja . a właściwie aneks . niewielki . 7 metrów kwadratowych.
jest biała, jak i trzy poprzednie. bo tak lubię od dawna już .  jest kolorowa . bo nie umiem zachować umiaru. jest zabałaganiona . bo w niej się dużo dzieje !  i  jest meeega wygodna . no, uwielbiam ją.

wtorek, 16 czerwca 2015

WuCet nie musi być nudny .

uwielbiam miny gości opuszczających toaletę.
 to rozbawienie w oczach . . . bezcenne.

środa, 20 maja 2015

pokój dziecięcy czy sypialnia ? dwa w jednym.

gdy prawie dwulatek nadal budzi się kilkakrotnie w ciągu nocy ,
gdy dziecko potrzebuje bliskości mamy ,
gdy mama lubi mieć pisklę blisko siebie ,
gdy tata tylko w nocy może dziecię oglądać,
najlepszym rozwiązaniem pozostaje spanie w jednym pokoju .
i wszyscy są zadowoleni   (no może starszak ciut mniej..)


środa, 6 maja 2015

schody . białe schody .

kolejne marzenie wnętrzarskie zrealizowane. 
drewniane blaty . czyste białe.
i w dodatku połowę taniej (!!) niż żądali siedem lat temu.
teraz jeszcze tylko dojdzie barierka .  może sznur marynarski ?