piątek, 30 października 2015

serce domu. prawie jadalnia.

najważniejszym meblem w naszym domu jest stół.  przy nim spędzamy najwięcej czasu. wspólnie.
to centrum naszego wszechświata.

nasz najważniejszy mebel w domu przede wszystkim miał być szeroki (żadne klasyczne 60 cm) i mieć możliwość rozłożenia. miał być prosty w swej formie i biały.
siedem lat temu niewiele firm oferowało białe stoły.  a te dostępne przerażały  nas swoją ceną.
kupiliśmy go ostatecznie w Ikea. wybraliśmy model Bjursta. stół na co dzień służy nam w rozmiarze 175 na 95 cm (!). a  można go rozłożyć nawet do 260 cm.



to taka nasza mini jadalnia, między kuchnią a częścią wypoczynkowo - bawialniano - telewizyjną.


niestety po siedmiu latach użytkowania blat już nie jest idealny. każdy pozostawione ciepłe naczynie pozostawia ślad, a tłuste paluszki bardzo trudno zmyć. dlatego, by nie zwariować na co dzień musimy układać na nim obrus. (buuu. a ja nie uznaję niewyprasowanych)



i wcale nie marzę o osobnej dużej jadalni. tak ... pomiędzy jest po prostu idealnie.

*zdjęcia pochodzą z różnych dni i okresu wiosenno-letniego. uwierzcie mi, że przy Leo stworzyć posta w całości za jednym razem jest po prostu niemożliwe

27 komentarzy:

  1. Pięknie u Ciebie, chyba nie pamiętam takich szerokich kadrów u Ciebie a jest na czym oko zawiesić. ślicznie i proszę o jeszcze, ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomiędzy kuchnią a salonem jest najlepiej .Osobna jadalnia była by taka jakby na uboczu. A tu wszyscy są razem cokolwiek by robili.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kolory - wszystko tak ładnie urządzone. Stół fajny bo duży i może być jeszcze większy. Ja lubię funkcjonalne meble - takie o które nie muszę się ciągle martwić czy mogę coś gorącego położyć, czy szklanka mi się nie odbije. Ale szary obrus (a może to kratka?) świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Konwencja black and white bardzo mi się podoba choć lubię kolory. Ja również uważam, że stół w jadalni to najważniejszy mebel
    w domu i powinien być duży bo nie ma nic gorszego jak brak na nim miejsca. Usytuowanie między kuchnią a salonem moim zdaniem jest idealne. Gdyby była osobna jadalnia zapewne używana byłaby tylko od święta i tak naprawdę byłaby zbędnym pomieszczeniem.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie lubię zbędnych pomieszczeń, hihi.
      choć ustawienie jadalni u ciebie bardziej mi się podoba.

      Usuń
  5. Serce domu musi być po środku :-)
    Ja się poddałam i mam szklaną taflę na stole Nie stresuję sie i rodziny tylko korzystamy
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się nie stresowałam, dlatego stół tak dziś wygląda. i nadal się nie stresuję.

      Usuń
  6. Ja też kocham duże stoły. Mam średnie mieszkanie a posiadam dwa duże stoły. Pewnie dlatego cała rodzina przyjeżdża do nas na każde święta :) A u Ciebie jest bardzo przytulnie i gustownie. Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. moje mieszkanie wcale do dużych nie należy. le stół musi być duży, nawet kosztem kuchni.

      Usuń
  7. zgadzam się- tak pomiędzy jest super:) i miałam przyjemność widzieć to cudne wnętrze;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiekne mieszkanie, takie bardzo poreczne i funkcjonalne, przynajmniej takie się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W naszym nowym domu kóry może kiedys tam będzie tez nie bedzie osobnej jadali tylko taki kąt pomiedzy:) Dla mnie to rozwiązanie idealne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Także doceniam możliwości tego stołu, szczególnie w okresie świątecznym gdy z najbliższych jest ok. 30 osób :)
    Mam podobnie jadalnia to część oddzielająca kuchnię od salonu.
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kilka osób i już zwykły stół nie wystarczy.

      Usuń
  11. Hehe, mamy identyczny układ jeżeli chodzi o jadalnie. Dokładnie pomiędzy kuchnią a pokojem. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam otwartą kuchnię a stół jest przedłużeniem wyspy kuchennej, więc u mnie w ogóle jest skomplikowanie aby określić czy stół stoi w części kuchennej czy już w salonie :D Co do obrusów to mam to samo, nasz stół jest czarny na wysoki połysk, bardzo ładny, ale bardzo niepraktyczny bo bardzo szybko widać na nim kurz i oczywiście rysy po np talerzach... Ale obrusy trzeba prasować a na to czasu już za bardzo nie mam. Na dodatek stół można szybko pościerać a z plamami na obrusie to już tylko do pralki.
    Masz bardzo fajnie wyznaczone miejsca w swoim domu. A jadalnia idealnie wpasowała się między wypoczynkiem a kuchnią!
    Pozdrawiam i zapraszam Cię również do mnie na bloga:
    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi się podoba układ twojej kuchnio -jadalnio -salonu!

      Usuń
  13. Rzeczywiście stół stoi w samym sercu Twojego domu, już widzę oczyma wyobraźni ten gwarny tłumek jaki się przy nim gromadzi ;)

    OdpowiedzUsuń