wtorek, 13 czerwca 2017

przygoda w uk. dom

po kilku miesiącach angielskie kąty wreszcie oswojone. 
nigdy ostatecznie, ale  możemy powiedzieć, że tu jest teraz nasz dom. 
pochwała polskiego rękodzieła, plakatu i szwedzkiego sklepu.
a trafił nam się dom prawie idealny. świetna baza: białe ściany, grafitowe wykładziny, znośne zdobienia, proste w formie lampy, kompletne łazienki, kremowo-popielata kuchnia. urządzony bardziej po europejsku niż angielsku. i  zdążyłam się już przyzwyczaić do ścian całych w lustrach, tapet, malowanych kwadratów (?), zasłon i rolet przymocowanych na stałe...  
 dom jest już  prawie taki nasz. ale i tak tęsknimy za Polską i za polskim domem....

5 komentarzy:

  1. Trochę daleko od Poznania:) Na długo?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czas szybko leci:-))) I tak bym się z Wami zamieniła, możliwość pogadania po angielsku, wyuczenie się poprawnego akcentu, to są rzeczy, których w Polsce dzieciom nie zapewnisz, a zostanie im to do końca życia.
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Plakaty cudowne i dom przybrał taki Twój kolorowy styl;)

    OdpowiedzUsuń
  4. no plakaty są extra, "bób hummus włoszczyzna" rozbawił mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Plakaty są piękne, można z nimi poczuć polski klimat ;)

    OdpowiedzUsuń