czwartek, 11 czerwca 2015

wybieram świadomie . kupuję polskie rękodzieło.

podziwiam ludzi z pasją. 
podziwiam ludzi, którzy umieją odnaleźć w sobie talent i pracować nad nim. 
podziwiam ludzi, którzy nie boją się zaryzykować, narazić na krytykę , walczyć z nieuczciwą konkurencją , którzy mają odwagę pokazać światu swoje rękodzieło.
 blogowanie dało mi możliwość poznania wielu takich osób. często mogę podpatrzeć na blogach czy na IG cały proces twórczy . widzę ,  ile czasu ,  poświęcenia  i ciężkiej pracy wymaga tworzenie. ale też widzę ,  ile radości  sprawia  artystom  ta praca .

jeśli więc mogę wybrać,  robię to, właśnie wybierając produkty z małych pracowni, manufaktur, prace ręczne .  tworzone z pasją i od serca.
bo są wyjątkowe ,  jedyne i  niepowtarzalne w swej urodzie cudu powstania.
dziękuję, że świat pełen jest ludzi, którzy chcą się dzielić swoją pasją.

http://zrecznarobota.com/

środa, 20 maja 2015

pokój dziecięcy czy sypialnia ? dwa w jednym.

gdy prawie dwulatek nadal budzi się kilkakrotnie w ciągu nocy ,
gdy dziecko potrzebuje bliskości mamy ,
gdy mama lubi mieć pisklę blisko siebie ,
gdy tata tylko w nocy może dziecię oglądać,
najlepszym rozwiązaniem pozostaje spanie w jednym pokoju .
i wszyscy są zadowoleni   (no może starszak ciut mniej..)


środa, 6 maja 2015

schody . białe schody .

kolejne marzenie wnętrzarskie zrealizowane. 
drewniane blaty . czyste białe.
i w dodatku połowę taniej (!!) niż żądali siedem lat temu.
teraz jeszcze tylko dojdzie barierka .  może sznur marynarski ?

piątek, 3 kwietnia 2015

jarmark wielkanocny . Szreniawa 2015

co roku tydzień przed wielkanocą trasa wylotowa z poznania w kierunku wrocławia stoi korkiem. 
co roku deszcz siąpi z nieba, a słońca jak na lekarstwo.
co roku jednak wiara , od zakupów w marketach, porządków w szafach, mycia okien , woli się bawić w Szreniawie.

wtorek, 24 marca 2015

targi książki dla dzieci i młodzieży poznań 2015.

takie targi to ogroooomna gratka dla młodego czytelnika i wspierającej go w tym matki .
szał . iskierki w oczach i  nieschodzący z twarzy banan.
kilkadziesiąt stoisk wydawnictw i księgarni.  warsztaty dla dzieci.
prezentacje.  spotkania z autorami.
i wszystko doskonale przygotowane i zorganizowane.
stoiska nie były krzyczącą  reklamą, a po prostu miejscem prezentacji  książek.
przedstawiciele wydawnictw kompetentni, zorientowani w ofercie, ba,  nawet  potrafiący przedstawić treść danej pozycji . postawa godna podziwu. prezentująca, w moim odczuciu,  szacunek dla młodego człowieka i jego pasji. sprzedawcy potrafili też dopasować do wieku ofertę i nienachalnie  zachęcić do kupna.

niedziela, 22 marca 2015

o uleganiu trendom. idą zmiany

Instagram uwielbiam . to moje okno na świat szeroki i modny.
 wiem co się nosi, co się czyta, co  gotuje, co rzucili w pepco czy tigerze, jak się prezentuje nowa kolekcja w sieciówkach, gdzie modnie bywać, co moje dzieci powinny obejrzeć w teatrze czy kinie, jakie dekoracje ustawić na półeczce.
IG kreuje trendy. albo inaczej ,  wspiera je. a ja grzecznie ulegam
i tak też  biorę udział w projekcie Przeczytam 52 książki w 2015.
 lubię czytać, czytam dużo, a projekt to  taka dodatkowa motywacja.
i "niestety" zdążyłam łyknąć na początek modny  "Minimalizm po polsku" (Anna Mularczyk-Meyer) i  "Mniej . Intymny portret zakupowy Polaków" (Marta Sapała).

 przeczytałam, odłożyłam książki na półkę i . . .  i uświadomiłam sobie  jak moje życie jest przepełnione, jak mnie przytłacza "za dużo"
za dużo chcę, za dużo naraz robię, za dużo kupuję, za dużo mam.
czas uporządkować swoje bycie i posiadanie.
najłatwiej poszło mi z szafą . trudniej z kuchnią . 
teraz próbuję ogarnąć przestrzeń dookoła . nie jest łatwo pozbywać się rzeczy.
każdy przedmiot wydaje się ważny,  i  piękny  i bardzo potrzebny.
na razie ogołociłam ściany, wyrzuciłam durnostojki i  kurzołapki , kanapy odchudziłam z miliona poduszek, dom zaczyna oddychać, a moje oko cieszy brak chaosu.
oczyszczanie przestrzeni trwa . na pewno mój kolorowy  mieszczański dom nie zamieni  się w  minimalistyczną czarno -  białą szachownicę .  nie jest to styl dla mnie. i o to też  przede wszystkim zadbają moje dzieci ( hihihi )  mój dom żyje i lubię, gdy to widać.
ale wiosnę witam  minimalistycznie (bardzo prawie).


plakat "must have" - Sabina Samulska
bardzo popularna, na wszystkich blogach już prezentowana - półka Ribba Ikea
trendi jaskry z najmodniejszej poznańskiej kwiaciarni  - kwiaty i miut

przy okazji zapraszam na mój  IG
tam zdecydowanie częściej bywam. taka moda . . .

niedziela, 8 marca 2015

na dzień kobiet straszne słowo na F

jestem kobietą, więc  jestem feministką.
bo feminizm to  prawo wyboru.
mamy prawo same decydować :
kim chcemy być
jak chcemy się nosić
co chcemy myśleć i mówić
jak pojmujemy biologiczną płeć, równość, partnerstwo
czy starzejemy się z pomocą skalpela czy daru natury
kiedy, jak często  i czy  w ogóle chcemy się rozmnażać
z kim chcemy się związać, a z kim rozwiązać
czy w szpilach po drabinie kariery, czy na boso z pędzlem się wspinać chcemy
czy zamierzamy przebijać szklane sufity czy dbać o ognisko domowe
czy inwestujemy w siebie, w związek, czy materialne zabezpieczenie
jaką rolę wybieramy dla siebie ! !


dziś życzę wam, moje drogie, i sobie samej, by wybranie naszej drogi do szczęścia nie było wyborem zerojedynkowym. by nasze wybory były niezależne od uwarunkowań instytucjonalnych, społecznych  i kulturowych. by każda z nas mogła cieszyć się  konsekwencjami tych decyzji, bez poczucia winy.
bo siła jest kobietą!
wszystkiego dobrego w tym pięknym dniu!

dziękuję też mężczyźnie mojego życia za wspieranie wszystkich moich wyborów.
popiera je, bo sam jest feministą.

środa, 22 października 2014

urodzinowelove

czasem ogarniam. długo i powoli.
urodziny krasnoludka planowałam i przygotowywałam w tzw międzyczasie.
no i impreza urodzinowa dawno za nami.
krasnoludek na czworakach przebiegł swój roczek. po drodze demolując już pól domu.
małe adhd idzie jak tornado z wielkim uśmiechem na twarzy. 








*zaproszenia i dekoracje są mojego autorstwa
natomiast słodkości przygotowała cudna, niestety nieistniejąca już, poznańska cukierenka


i sam jubilat Leonisław

środa, 15 października 2014

próba reaktywacji . . .


no i  nie ogarniam.  wciąż nie ogarniam :
starszaka z ogromnym głodem wiedzy, ambicjami i potrzebą bycia ważnym;  krasnoludka z małym adhd , który próbuje nas wychować i chatę zrujnować;
bałaganu w mojej głowie ( i na głowie też)
domu, który powoli wymaga remontu (o posprzątaniu  nie wspomnę)
ale potrzebuję kawałka przestrzeni dla siebie,
nawet gdyby to miało być tylko miejsce w sieci , tylko albo aż.
tak więc  wracam,  ścieram kurze i wracam.  do zobaczenia


(osobisty M. też nie ogarnia, tyle, że jego to nie stresuje . . . )

niedziela, 30 marca 2014

nieobecność usprawiedliwiona

chciałabym mieć czas na blogowe życie. chciałabym mieć czas na życie w ogóle.
ale mam w domu małego zżeracza czasu. pochłania moją uwagę w 100%.
musieliśmy nawet się złamać i dostawić łóżeczko do łóżka, by mieć choć chwilę  na sen.
(a wcześniej było TAK  i  TAK  i  TAK)
każdego dnia liczę po cichu, że to już jutro będzie łatwiej. i tak sobie czekam na te łatwiejsze dni. 
na szczęście jestem cierpliwa . . .