niedziela, 25 października 2015
czwartek, 15 października 2015
urodzinowelove. dwunaste.
gdy wieczorem, przed zaśnięciem, ON dziękuje mi za piękny dzień, jestem szczęśliwa.
bo on jest szczęśliwy. mój najwspanialszy cud. dwunastoletni.
poniedziałek, 5 października 2015
zagłówek. proste DIY.
zagłówek z założenia miał być miękki, łatwy do zdjęcia i przeprania (wiadomo kurz), no i niedrogi.
a więc :płaskie poduszki (Ikea), rzep z rolki (pasmanteria), klej.
sprawdza się rewelacyjnie.
środa, 2 września 2015
pokój dziecięcy. bawialnia leona.
tu leon zaczyna i kończy dzień. kącik z jego ulubionymi zabawkami i książeczkami.
czwartek, 13 sierpnia 2015
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
wtorek, 4 sierpnia 2015
polskie rękodzieło . zręczna robota
ona jest niesamowita.
matka zakochana w swoich cudnych babiszonkach , kobieta zakochana w swoim M , a przede wszystkim dziewczyna zakochana w swoim życiu .
niezwykle pogodna, serdeczna , a zarazem twarda babka.
a przy okazji wyjątkowo zdolna i twórcza . plecie na szydełku przeróżne cuda.
zresztą zobaczcie sami, co ukręciła dla mnie :
czwartek, 30 lipca 2015
pokój dziecięcy. czy można zachować umiar?
ja nie umiem zachować umiaru. szczególnie w pokoju dziecięcym.
ani w ilości zabawek, ani dekoracji, ani kolorów.
a to moje ulubione "grzechy":
niedziela, 26 lipca 2015
LEON. ROJBER MA DWA LATA.
dwa lata temu wydał swój pierwszy krzyk. i wywrócił nasze życie do góry nogami.
mały kosmita z innej planety. wulkan energii, rozpędzona żywa torpeda, amator wszelkich sportów ekstremalnych. mistrz dyktatury. awanturnik zawodowy. wymuszacz najlepszy w swojej klasie. zwycięzca każdej bitwy podwórkowej. zakupoholik nałogowy. entuzjasta galerii handlowych. pasjonat gniazdek elektrycznych i pralek. fetyszysta obcych stóp na plaży. kozak, co z każdym pójdzie w siną dal. kokieteryjny zalotnik. uroczy całuśnik. łamacz serc wszystkich ciotek.
najbardziej oddany młodszy brat
dziecko o najpiękniejszym uśmiech, który rozświetla mu całą buzię.
żyje w pędzie, śpi krótko, gada, tańczy, śpiewa jak nakręcony,
biegiem i z krzykiem na ustach gna do przodu.
nie pamiętam już jak to było kiedyś, ale musiało być strasznie nudno.
dziękuję ci synku, że tak pięknie ubarwiasz nasze życie.
bądź szczęśliwy w tym swoim szaleństwie!
![]() |
| jedyne wyraźne zdjęcie, które udało mi się zrobić w ostatnim czasie. aparat nie nadąża.... |
wtorek, 21 lipca 2015
przedpokój. dylematy pędzlowe. i prezenty od śnieżki.
otwieramy drzwi. zrzucamy odzienie, obuwie. zamykamy drzwi.
nie dorabiam sobie ideologii typu przedpokój pozostaje wizytówką domu. bo można by pomyśleć, że mieszka u mnie nawet kilka osób, sądząc po liczbie rozrzuconych bluz, kurtek, plecaków, plecaczków, a przede wszystkim butów!! hihi.
jednak, gdy uda mi się tu ogarnąć, bardzo lubię swój przedpokój.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



